0 Aktualności - Szensztacki Instytut Sióstr MaryiSzensztacki Instytut Sióstr Maryi

Nos cum prole pia, benedicat Virgo Maria!

Niech nas błogosławi swym Dzieciątkiem, Panna Maryja!


Drogi Gościu, witamy Cię słowami pozdrowienia-błogosławieństwa, głęboko zakorzenionego w duchowości Kościoła, które jest stale obecne w naszej wspólnocie Sióstr i w duchowej rodzinie Ruchu Szensztackiego w Polsce.
Zapraszamy do zapoznania się ze stroną naszego Instytutu. Jeżeli coś Cię zainteresuje, zawsze możesz napisać, zadzwonić, przyjechać. Nasze domy i centra duchowości są otwarte dla wszystkich. Polecamy Cię opiece Trzykroć Przedziwnej Matki i Królowej z Szensztatu!


Siostry Maryi

Aktualności

Rekolekcje w ciszy -

Pięć dni trwała tegoroczna edycja "Rekolekcji w ciszy". Izabela z Krakowa dzieli się swoim świadectwem:

 

Od soboty 29 kwietnia do środy 3 maja w Szensztackim Instytucie Sióstr Maryi miały miejsce rekolekcje w ciszy dla kobiet, zorganizowane przez Siostry Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu (wspólnotę kontemplacyjną tego Instytutu) oraz prowadzone przez Księdza Zygmunta i siostrę Joannę. Pozostałe Siostry Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu, stanowiły nasze bezcenne zaplecze modlitewne. Dla dziewięciu uczestniczek i jednego uczestnika – odprawiającego równolegle rekolekcje z indywidualnym prowadzeniem Księdza Zygmunta - był to niezwykły czas. Niektóre z nas były po raz pierwszy, niektóre po raz kolejny, ale dla każdej z nas była to okazja do zajrzenia w głąb siebie, poznania swoich mocnych i słabych stron a przede wszystkim do spotkania z Maryją i Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Szczególnym przeżyciem była nocna adoracja, kiedy to czas płynął zaskakująco szybko. Nic dziwnego, w tak doborowym towarzystwie (dla jasności chodzi o naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa) czas szybko płynie.

Cała GALERIA

 

Miałyśmy możliwość nauczenia się wykonywania ręcznie różańców. Każdy miał wkład w zrobienie różańca dla księdza Zygmunta, imieninowego podarunku. Okazało się, że również mężczyzna jest w stanie nawlec na sznurek mały koralik, co zostało uwiecznione na fotografii. Panie ze szczególnymi zdolnościami manualnymi wyspecjalizowały się w robieniu supełków a wszystko przy cierpliwym wsparciu s. Joanny i serdecznej obecności siostry Agnieszki.


Podczas spożywanych posiłków słuchałyśmy nagrań tematycznych z płyt CD. Codziennie odbywały się konferencje prowadzone zarówno przez s. Joannę jak i ks. Zygmunta, którego mogliśmy posłuchać także podczas codziennej Mszy Świętej w trakcie kazań głoszonych do swoich skarbów Kościoła czyli zgromadzonych wiernych.
Niesamowitym doświadczeniem były spotkania przy wspólnym stole, kobiet tak różnych pod każdym względem: wieku od 30+ do 60+, temperamentu  (mieszanki sangwinizmu, melancholizmu, choleryzmu i flegmatyzmu a wiemy to dzięki rozwiązywanym testom na osobowość), stanu cywilnego, doświadczenia życiowego. Dawało to sposobność do ubogacania siebie nawzajem swoją osobą i wzajemnego obdarowywania się wewnętrznym dobrem i pięknem, szczególnie gdy ostatniego wieczoru zniesione zostało już milczenie.


Do trudności należy zaliczyć modlitwę Liturgią Godzin. Musimy jeszcze poćwiczyć obsługę brewiarza, żeby przy następnym spotkaniu już lepiej się orientować i móc w pełni włączyć się w modlitwę a nie skupiać się na myśli: "Na której to teraz jesteśmy stronie?".


Przedostatniego dnia mieliśmy okazję podziwiać sprawność fizyczną ks. Zygmunta jaką wykazywał się na murawie podczas imieninowego meczu zorganizowanego przez miejscowych przyjaciół Księdza.
Na pewno każdy z nas zabierze z tych rekolekcji ze sobą coś co do niego najbardziej przemówiło: Nie zapomnijmy aby żyć ‘tu i teraz’, dniem dzisiejszym. Przeszłość złóżmy Miłosierdziu Bożemu a przyszłość Opatrzności Bożej. Żadna minuta naszego życia się już nie powtórzy, więc wykorzystajmy ją najlepiej jak potrafimy.


Na zakończenie muszę w imieniu wszystkich uczestników podziękować cudownej i kochanej siostrze Joannie i równie cudownemu i kochanemu księdzu Zygmuntowi za wspólnie spędzony czas, modlitwę i krótko pisząc w ogóle za całokształt. Dla tych co jeszcze nie wiedzą, Oni naprawdę tacy są! Tak jak i pozostali członkowie wspólnoty. Niewątpliwie dlatego, że są tak blisko Chrystusa i Jego Przenajświętszej Matki. Kto chciałby się o tym przekonać musi po prostu skierować swe kroki pod adres Otwock, ul. Czecha 9/11. Wszystkich spragnionych ciszy i nie tylko, zapraszam do Domu Prowincjalnego Sióstr Szensztackich - oazy ciepła, nawet w chłodne, deszczowe dni, uśmiechu, pokoju, akceptacji, bezpieczeństwa, modlitwy aby zaczerpnąć tej radości i łask płynących od Trzykroć Przedziwnej Matki Bożej.

Z modlitewnym pozdrowieniem
Izabela z Krakowa

 



« Wstecz
美国论文ESSAY代写
top private colleges