0 Aktualności - Szensztacki Instytut Sióstr MaryiSzensztacki Instytut Sióstr Maryi

Nos cum prole pia, benedicat Virgo Maria!

Niech nas błogosławi swym Dzieciątkiem, Panna Maryja!


Drogi Gościu, witamy Cię słowami pozdrowienia-błogosławieństwa, głęboko zakorzenionego w duchowości Kościoła, które jest stale obecne w naszej wspólnocie Sióstr i w duchowej rodzinie Ruchu Szensztackiego w Polsce.
Zapraszamy do zapoznania się ze stroną naszego Instytutu. Jeżeli coś Cię zainteresuje, zawsze możesz napisać, zadzwonić, przyjechać. Nasze domy i centra duchowości są otwarte dla wszystkich. Polecamy Cię opiece Trzykroć Przedziwnej Matki i Królowej z Szensztatu!


Siostry Maryi

Aktualności

Odeszła do Domu Ojca siostra M.Bronisława

4 stycznia rano,  o godz. 8.50 Ojciec Przedwieczny wezwał do siebie naszą kochaną współsiostrę M. Bronisławę (Gertrudę) Hlubek z kursu Fortitudo.


 

 

 

 

Siostra M. Bronisława 

Gertruda Hlubek

 

ur. 12 listopada 1930 r.

zm. 4 stycznia 2015 r.

 

63 lat profesji zakonnej

 

 

 

 

 

 

 

 

Siostra M. Bronisława urodziła się 12 listopada 1930 roku w Czarkowie, w powiecie pszczyńskim, w domu Jana i Jadwigi z. domu Marekwia. W dniu 23 listopada tego roku została ochrzczona w kościele parafialnym pw. Wszystkich Świętych w Pszczynie. Miała 11 rodzeństwa, 7 sióstr oraz 4 braci. W młodym wieku, mając 19 lat, postanowiła poświęcić swoje życie służbie Bożej, a nie znając konkretnej wspólnoty, za wskazaniem kapłana ze swojej parafii, pallotyna, wybrała naszą, powstającą w Polsce wspólnotę Sióstr Maryi.
Do naszej Rodziny wstąpiła 14 listopada 1950 roku w Ząbkowicach Śląskich. Tam 2 lutego 1951 roku przyjęła nasz strój, a 2 lipca tego roku razem z siostrami kursowymi poświęciła się Matce Bożej. I przyrzeczenia złożyła 25 marca 1953 roku w Ząbkowicach Śląskich, a wieczyste 24 maja 1959 roku w nowym Domu Prowincjalnym w Otwocku-Świdrze. Przed pierwszym tercjatem, pielęgnując ks. Szczygła SAC zaraziła się gruźlicą i wskutek przebytej choroby przebywała w sanatorium. W roku 1957 uzupełniła swoje umiejętności zawodowe, uczęszczając na kurs hafciarski.


Przez kilka lat była zakrystianką w Poznaniu, w parafii Księży Pallotynów. Była bardzo ceniona przez kapłanów. Ona sama bardzo ceniła kapłaństwo i kapłanów, widziała w każdym z nich drugiego Chrystusa i okazywała wielki szacunek. Z głęboką wiarą i czcią przeżywała również Eucharystię. Te postawy cechowały ją przez całe życie. Pomimo wielu lat służby na tym posterunku zachowała wielką wrażliwość na sacrum oraz świeżość w przeżywaniu obecności Jezusa.
Wiele lat spędziła na placówce w Zakopanem, gdzie była także przełożoną. Nie mówiła wiele o sobie, nie zwracała na siebie uwagi. Miała dobre serce dla sióstr i dla osób spoza naszej wspólnoty. Była bardzo życzliwa dla gości i była też przez nich szczerze lubiana i ceniona. Ci, którzy częściej przyjeżdżali, witali s. M. Bronisławę jak kogoś bardzo bliskiego. W pamięci i wspomnieniach wielu stałych gości pozostała wciąż ‘obecna’.


Z wdzięczności za okazane naszej wspólnocie sióstr dobro, przez wiele lat opiekowała się panią Bronisławą Staszel-Polankową, która przekazała nam swój dom. Służąc w Zakopanem jako przełożona, z odwagą podjęła się remontu i rozbudowy domu. Te inwestycje łączyły się z wieloma trudnościami i niekiedy niezrozumieniem, które znosiła po cichu, najczęściej przed Tabernakulum. Na wszystko starała się patrzeć po Bożemu.
Jako przełożona w Zakopanem, była odbierana przez siostry jako prawa, jednoznaczna, stanowcza ale i ciepła. Była wrażliwa na potrzeby młodych sióstr, rozumiała, że wzrastają i dojrzewają powoli. Miała wyczucie wychowawcze. W tym czasie, gdy była przełożoną, placówka wybrała ideał Dom Ojca. Cechowała ją postawa rodzinności. Starała się, aby na placówce była zgoda i wzajemne zrozumienie. Była siostrą skromną, bardzo pracowitą, oddaną całkowicie Rodzinie i lubianą przez ludzi, z którymi się spotykała i współpracowała. Starała się zachowywać porządek dzienny i czas przeznaczony na modlitwę. Była wielkoduszna, często rezygnowała ze swojego czasu. W czasie budowy, a później urządzania domu przyjeżdżało bardzo wielu gości, którym służyła z wielkim oddaniem. Była gotowa stanąć do każdej pracy, zauważała każdą potrzebę.


Po wielu latach pobytu w Zakopanem, po śmierci pani Bronisławy Staszel-Polankowej została przeniesiona do Sopotu, następnie do Winowa, a w końcu do Kartuz. Na tych placówkach podejmowała głównie pracę w zakrystii. Pomimo zmian miejsca oraz współsióstr na palcówkach, pozostała promieniującą wewnętrznym pokojem i radością. Z gotowością podejmowała powierzone jej zadania. Widziała za nimi wolą Bożą. Chociaż niektóre decyzje wewnętrznie ją bardzo kosztowały, z otwartością podejmowała się realizacji, nie mówiąc za wiele.
Dobry Ojciec wezwał Ją do siebie, do wieczystego Szensztatu, prawie z posterunku pracy w zakrystii w Kartuzach, gdzie pomimo swojego wieku nadal służyła z wielkim oddaniem, chociaż w mniejszym wymiarze czasu. W ostatnich dniach, ze względu na złe samopoczucie, przejechała do Domu prowincjalnego. W Świdrze spędziła zaledwie trzy dni. Wzrastająca niedyspozycja organizmu wymagała hospitalizacji. Od 30 grudnia była w szpitalu w Otwocku, gdzie miała przebywać jedynie do niedzieli. W niedzielę rano, 4 stycznia br., dobry Ojciec wezwał naszą M. Bronisławę do siebie. Odeszła tak cicho i dyskretnie jak żyła. Wierzymy, że nasz Założyciel z radością przyjmie na początku nowego 100 – lecia Szensztatu s. M. Bronisławę w niebieskim Ogrodzie Maryi i podziękuje Jej za pełną wewnętrznej mocy wytrwałość, odwagę i budującą, wypróbowaną wierność.


Msza św. pogrzebowa za naszą śp. M. Bronisławę została  odprawiona w kaplicy Domu prowincjalnego 7 stycznia 2015 roku, o godz. 13.00 z udziałem licznych kapłanów, ks. Proboszcza z Kartuz, Ojców Szensztackich, delegacji parafian z Kartuz i naszych sióstr. Po południu  ciało naszej Zmarłej, zgodnie z Jej życzeniem, zostało przewiezione do Winowa k. Opola. 8 stycznia br. odbyła się tam uroczysta Msza św. w kościele parafialnym o godz. 10.30 i śp. s. M.Bronisława została odprowadzona na pobliski cmentarz. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył ks. proboszcz dr Waldemar Klinger, który w homilii poświęconej życiu konsekrowanemu powiedział m. innymi:

 

„Św. Jan uczy nas, że Bóg jest miłością. Jeżeli my poprzez modlitwę zanurzamy się w Bogu, który wypełnia czas, to tak naprawdę, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, zanurzamy się w miłości! Czas naszego życia, o tyle będzie spełnioną miłością, o ile wypełnimy go Bogiem. (…) Maksimum czasu w życiu zakonnym należy poświęcić Bogu, aby został on nasycony Miłością.  Wtedy sam Bóg sprawi, że czas życia siostry zakonnej, ojca zakonnika, czy brata będzie konsekrowany Jego obecnością. Wtedy i zwykłe posługiwanie bliźnim będzie znakiem miłości objawiającego się Boga.
I taki obraz Boga Miłości zobaczyłem w życiu s. Bronisławy. Siostra przybyła do winowskiej parafii 1 lipca 2004 r., gdzie służyła jako zakrystianka do 25 lipca 2007 r. Odeszła wtedy na inna placówkę tylko ciałem, bo swego Ducha pozostawiła na naszym Winowskim Wzgórzu. Dzisiaj wraca do nas już na zawsze…”

 

Dziękujemy za modlitwę w intencji naszej zmarłej współsiostry -


Siostry Szensztackie



« Wstecz
美国论文ESSAY代写
top private colleges